Wizualizacja

Wizualizacja

7 marca 2016 Coaching 0

Wizualizacja to umiejętność tworzenia w głowie obrazów. To tak trochę jakby „śnić na jawie”. Kiedy coś sobie intensywnie wyobrażamy, stale na to patrzymy, tworzymy silne myśli i/lub poczucie posiadania upragnionej rzeczy, uświadamiamy sobie jaką wartość ma ona dla nas i jak bardzo chcemy ją mieć. W ten sposób wizualizacja wzmacnia motywację klienta w drodze do osiągnięcia jego celu.

Technikę wizualizacji możesz stosować m.in. przy pracy z:
– przyszłością klienta
– jego konfliktem wewnętrznym – przy konieczności podjęcia decyzji
– potencjałem klienta
– emocjami i ich zarządzaniem
– wartościami
– nawykami
– tworzeniem metaforycznych obrazów wyrażających klienta cele, obawy, potrzeby, problemy itd.
– oraz zawsze wtedy, gdy czujesz, że wizualizacja może przynieść klientowi korzyść, poszerzyć jego świadomość, zmienić perspektywę…

Jak przeprowadzić wizualizację?

Krok 1. Zadbaj o komfort klienta

Zakładamy oczywiście, że zbudowałeś już relację pełną zaufania i bezpieczeństwa, a klient czuje się dobrze i swobodnie w Twoim towarzystwie.
Zaproponuj mu zmianę pozycji. Aby siadł wygodnie (są tacy, którzy wolą np. stać lub leżeć – jeśli jest taka możliwość), rozluźnił się, zrelaksował, zrobił kilka głębokich oddechów – lub cokolwiek innego, co pozwoli mu odciąć się od chwili obecnej. Poproś aby zamknął oczy. Daj klientowi chwilę na „wejście w wizualizację”. Dobrze, abyś Ty jako prowadzący wizualizację również „zrelaksował Twój głos”, zmienił ton, na nieco delikatniejszy, pomagający klientowi w pełnym skupieniu.

Krok 2. Zmysły

Zadbaj o to, żeby klient wszedł jak najgłębiej w tworzone przez siebie obrazy, odczucia.. Poproś, aby wyobraził sobie daną sytuację – opisz ją najlepiej słowami klienta sprzed wizualizacji.
Po chwili zaproś klienta do uruchomienia wszystkich możliwych zmysłów w tej wizualizacji, zapytaj o jak najwięcej szczegółów:

Co widzisz?
Jak wyglądasz?
Gdzie jesteś?
Co robisz?
Kto jest z Tobą?
Co widzisz dookoła Ciebie?
Dotknij to… jakie to jest?

Co słyszysz?
Posłuchaj jak to brzmi…
Jakie są to dźwięki?

Jakie zapachy unoszą się wokół Ciebie?
Powąchaj je…

A może są tam jakieś smaki?
Jakie?

Co czujesz?
Jakie emocje Ci towarzyszą?
Gdzie to czujesz?
Jak?

I tak dalej… Im więcej zadasz szczegółowych pytań, im więcej klient opowie, dozna, tym lepiej dla niego.

Krok 3. Obserwacja

Która w zasadzie odbywa się jednocześnie z krokiem 2 – obserwuj klienta, obserwuj co się dzieje z jego ciałem, twarzą, jaką ma mimikę jak opowiada o różnych rzeczach – może to być cenna informacja zwrotna dla niego po zakończeniu wizualizacji.

Krok 4. Wyjście z wizualizacji

Klient może sam wyjść z wizualizacji, jeśli wpadnie na pomysł lub poczuje że już wie co ma robić i będzie chciał już przejść do działania. Jeśli nie, wyprowadzaj klienta powoli z błogiego stanu i daj mu chwilę na „dojście do siebie”.

Krok 5. Ciąg dalszy

Ważne, żebyś nie pozostawił wizualizacji samej sobie. Po to klient się napocił, żeby teraz coś z tym zrobić. Zapytaj najpierw jak się czuje, co mu to dało, ale przede wszystkim co chce i co teraz z tym zrobi?

Ważne:

Klient może odmówić udziału w wizualizacji, bądź twierdzić, że „nic nie widzi”. Może to wynikać z dwóch rzeczy, albo boi się oddać Tobie coachu kontroli nad swoimi myślami – bo np. myśli, że chcesz mu sugerować o czym ma w danej chwili myśleć, bądź też pojawia się w nim obawa przed tym, co mógłby zobaczyć.
Co wtedy?
Jest to dla Ciebie sygnał, że być może zbyt wcześnie sięgnąłeś po tę technikę – może należy jeszcze popracować nad zbudowaniem zaufania i poczucia bezpieczeństwa klienta.
Aby klient poddał się wizualizacji bardzo ważne jest Twoje dopasowanie do niego, do jego stylu, języka etc., tak aby wejście w wizualizację było dla klienta jak najbardziej naturalne i zgodne z nim, a nie kojarzyło się z szamaństwem, czy manipulacją.

Autor

Anna Raimann: Coach z akredytacją ACC ICF – prowadzi coachingi indywidualne zarówno dla biznesu jak i osób prywatnych, a także warsztaty rozwojowe z zakresu kompetencji miękkich, łącząc coaching z umiejętnościami zarządzania.

0 Comments

Masz jakieś przemyślenia?

Twój e-mail nie będzie udostępniony publicznie. Pola wymagane oznaczone są *

Dodaj komentarz