Komunikacja w związku – czyli jak rozmawiać, żeby się dogadać

Komunikacja w związku – czyli jak rozmawiać, żeby się dogadać

6 grudnia 2015 Relacje 0

Tym razem o tym jak się komunikować, żeby dobrze się zrozumieć. Co zrobić, żeby się nie zakrzyczeć i nie sprawiać sobie przykrości? Co zrobić, żeby partner w końcu zrozumiał co do niego mówisz i co chcesz mu tym samym przekazać?

Nauczyliście się już nie podnosić na siebie głosu, ale Wasze rozmowy dalej do niczego dobrego nie prowadzą? Ty próbujesz przekazać, co leży Ci na sercu i czego w związku z tym oczekujesz od partnera, ale masz wrażenie, że ten kompletnie Cię nie rozumie? Że rozmawiacie o kompletnie dwóch różnych sprawach?

Jeśli tak jest, warto zmienić sposób, w jaki ze sobą rozmawiacie.

Tzw. „poważne rozmowy” w związku nie należą do łatwych i przyjemnych. Zazwyczaj oczekujemy jakiejś zmiany od partnera, coś nam nie pasuje – tym samym partner czuje się albo oskarżany za daną sytuację, albo czuje, że nie jesteśmy z nim szczęśliwi itp. Często „oddaje” nam – mówiąc: „A Ty…”

Są jednak sposoby na to, żeby taka rozmowa – o ile w ogóle jest konieczna (warto się nad tym wcześniej zastanowić jak bardzo jest to dla nas ważne) – trwała w miarę krótko, miała sens i żeby każdy z partnerów potrafił wyciągnąć z niej odpowiednie wnioski.

Poniższy opis dotyczy sytuacji konfliktowej, nieporozumienia. Jednak jak nauczysz się tych kilku zasad, wprowadzisz w swój styl komunikacji zdrowe zwroty – każda rozmowa stanie się przyjemna i co więcej możesz tym samym zapobiegać kolejnym konfliktom.

Jak więc komunikować się z partnerem?

  1. Przede wszystkim opisz spokojnie konkretną sytuację/zachowanie partnera
  2. Powiedz jak się poczułeś/łaś kiedy Twój partner tak się zachował/coś powiedział
  3. Powiedz co o tym myślisz, jak Ty to interpretujesz, postrzegasz i jaki to ma na Ciebie wpływ
  4. Przedstaw swoje oczekiwania na przyszłość odnośnie tej sytuacji

Możesz to na przykład wyrazić zgodnie z taką konstrukcją:

Kiedy Ty… (opis konkretnej sytuacji oparty na faktach – czyli to, co zarejestrowałaby kamera, gdyby tam była – nie Twoje spostrzeżenia)

Ja poczułem/łam… (jakie emocje się wtedy pojawiły?)

Myślę o tym, że… albo Wydaje mi się… (jak Ty to odbierasz, co o tym sądzisz)

W związku z tym chcę… (Twoje oczekiwania, jak chcesz, żeby było w przyszłości)

To jest tzw. komunikat typu JA – choć zaczyna się od Ty ???? Ale! Pamiętaj, że zaczyna się od faktów – nie od oskarżenia.

 

WAŻNE! Jeśli już oczekujesz, że Twój partner Cię wysłucha, zrozumie i jeszcze będzie chciał coś zmienić – pozwól mu powiedzieć jego wersję wydarzeń, jego odczucia i oczekiwania.

Komunikacja to nie tylko mówienie to również – powiedziałabym nawet że głównie – słuchanie! I to słuchanie aktywne – ze zrozumieniem, empatyczne – z wyczuciem i z wczuciem, świadome i bez oceniania! Każdy ma prawo do swojego postrzegania świata i do swojej prawdy.

 

Czego więc unikać?

  1. Wszelkich uogólnień typu: „Ty zawsze…”, „Ty nigdy…”, „Ty nic…”, „Ty wszystko…”
  2. Oskarżycielskiego tonu (powyższe sformułowania również go posiadają) jak: „Ty znowu…”,
  3. W ogóle wszelkich połączeń sformułowań negatywnych ze słowem „Ty”
  4. Oceniania: „Jesteś egoistą.”, „Jesteś dziecinny.” „Masz to po mamusi” itp.
  5. Obrażania drugiej osoby/używania wulgaryzmów
  6. Zwalania całej winy za kłótnię na drugą osobę – pamiętaj, że skoro już doszło do kłótni to Ty też w niej uczestniczyłeś/łaś.
  7. Wymagania zmiany od drugiej osoby – pamiętaj, że Ty masz wpływ na zmianę tylko jednej osoby – siebie!
  8. Podnoszenia głosu
  9. Proponowania rozwiązania, które jest dobre tylko dla Ciebie – w końcu związek składa się z dwóch osób i każda z nich musi czuć się komfortowo z ewentualnymi zmianami
  10. Zastanów się nad swoim związkiem i nad Waszymi rozmowami – czego jeszcze chcesz unikać, żeby czuć się lepiej?

 

To są tylko rady, wskazówki, modele… Tak naprawdę najcenniejsze dla Ciebie i dla Twojej relacji jest stworzenie Waszego własnego modelu rozmowy, Waszego własnego stylu komunikacji, takiego w którym czujecie się oboje bezpiecznie, komfortowo, po prostu dobrze. I wiecie, że ta rozmowa nie ma prowadzić do konfliktów, ale do wypracowania pewnych zachowań, zasad, dzięki którym Wasz związek będzie jeszcze lepszy i szczęśliwszy.

I jeszcze… pocieszenie?

Z pewnością zdarza Ci się mówić coś w stylu: „Ale Ty mnie denerwujesz”. Mamy w zwyczaju obwiniać osoby i zdarzenia zewnętrzne za emocje, uczucia, które się w nas pojawiają, mówiąc: „To na mnie źle wpływa.”, „Ona doprowadza mnie do szału.”, „On mnie przestraszył.” itp. Tymczasem to my sami poprzez swoje myśli, przekonania, interpretacje, postawy o „tym”, o „niej”, o „nim” tworzymy własne nastroje.

Zauważ, że to, co denerwuje Ciebie w danej osobie, nie denerwuje tak samo każdego innego człowieka. Na szczęście wcale nie musi Cię to denerwować – wystarczy włożyć trochę pracy i zmienić swoje przekonania!

O tym jak tego dokonać, jak budować zdrowe nawyki w miejsce tych destrukcyjnych, w następnym artykule z cyklu „Dbaj o swoje relacje”.

Jeśli chcesz popracować nad swoją relacją z coachem, napisz do nas na: info@celowo.com

Autor

Anna Raimann: Coach z akredytacją ACC ICF – prowadzi coachingi indywidualne zarówno dla biznesu jak i osób prywatnych, a także warsztaty rozwojowe z zakresu kompetencji miękkich, łącząc coaching z umiejętnościami zarządzania.

0 Comments

Masz jakieś przemyślenia?

Twój e-mail nie będzie udostępniony publicznie. Pola wymagane oznaczone są *

Dodaj komentarz